Moja ulubiona piosenka z udziałem Coriego i Lea'i
Dzisiaj mija miesiąc od śmierci Cory'ego. Aktor znany z roli Finna z GLEE miesiąc temu został znaleziony martwy w Hotelu z Vancouver. Powiem szczeże że ja nie była od początku Gleek, jakoś od połowy 2 serii serialu zaczęłam go oglądać regularnie.
I jak chyba każdy kibicowałam " FINCHEL" czyli Rachel i Finnowi. Jak się później okazało nawet w prawdziwym życiu połączyła ich prawdziwa miłość. Z tego co wiem mieli się ożenić tydzień przed jego śmiercią... niestety nie zdążyli.
Każdy chyba wie jak to jest stracić kogoś bliskiego. Dla Lea'i był to napewno wstrząs, tak jak dla fanów. Ja sama pare razy sprawdzałam na internecie czy nie plotki. Jednak okazało się prawdą. Naprawdę płakałam jak głupia. Przecież wieczorem jeszcze oglądałam z mamą GLEE a pare godzin później dowiaduję się takich rzeczy.
Jednak przełomowym momentem od jego śmierci był występ Lea'i na Teen Choice Awards.
Przyszła w różowej sukience < wyczytałam że kupiła ją z Cory'm przed jego śmiercią, dlatego ją założyła>, miała piękny uśmiech na twarzy ale gdy dostała nagrodę za najlepszą aktorkę komediową wszystkich wzruszyło jej przemówienie.
Lea swoją nagrodę dedykowała Coriemu. Naprawdę to było coś niesamowitego. Gdy ona zaczęła o nim mówić nagle każdy zaczął płakać. Ona sama nie wytrzymała. Prawdziwą gwiazdą na TCA nie był Harry Styles czy Justin Bieber. Była nią Lea Michele, która pokazała prawdziwą odwagę i stanęła na scenie < gdzie oglądał ją cały świat> i zadedykowała swoją nagrodę swojemu zmarłemu chłopakowi.
założyła nawet naszyjnik z napisem " Cory"
RIP CORY [*]



